O cenzurze Internetu pod przykrywką hazardu
Witajcie. Dzisiejszy wpis docelowo miał wyrażać moje niezadowolenie wprowadzeniem tzw. Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Otóż pan Donald Tusk wpadł na pomysł blokowania stron podczas prac nad ustawą antyhazardową. Blokowanie miało mieć szczytny cel – pornografia dziecięca itd, wydawało by się, ze porządkuje pewne kwestie i nie jest szkodliwe. Otóż nie prawda. Dlaczego? Przeczytaj












Subskrybuj RSS