Witajcie.
Z GMaila korzysta na pewno większość z Was. Oferuje on fajny interfejs webmail (poczta przez przeglądarkę) co sprawiło, że większość z Was odeszła od desktopowego klienta pocztowego. Nie będę tutaj tłumaczył dlaczego jest on lepszy od webowego bo nie jest to tematem tego wpisu. We wpisie chciałbym przybliżyć Wam ryzyko jakie sprawia Wam korzystanie z webowego interfejsu oraz archiwizacji. I wcale nie chodzi tu o zabezpieczenia GMaila lecz o Was.
O niebezpieczeństwie…
Jak już napisałem wcześniej, niebezpieczeństwem wcale nie jest nic czemu winny mógłby być GMail. Niebezpieczeństwo tworzy sam użytkownik tegoż serwisu głównie archiwizując każdy mail. Nie ma w tym absolutnie nic złego, poza tym, że wiele bezmyślnych serwisów odsyła hasło zaraz po rejestracji.
Proponuję Wam eksperyment
Eksperyment ten polegać będzie na czynnościach bardzo prostych aczkolwiek wymagających odwagi. Mianowicie. Będąc na GMailu:
- Wpiszcie do jego wyszukiwarki swoje hasło.
- Wpiszcie do jego wyszukiwarki słowo “password” a następnie “hasło”
Ja wiem, że to boli, dlatego zróbcie gdy nikt nie patrzy. Po wyszukiwaniu zalecam od razu zaznaczenie wszystkich znalezionych maili i trwałe usunięcie. Liczbę zwróconych maili możecie napisać w komentarzach. Przykładowy wynik:
Jak widzicie w moim przypadku 150 dla jednego z haseł. Jakby dodać tak inne wychodzi około 300. Fakt, korespondencja archiwizowana przez spory okres czasu. Jakkolwiek – spróbujcie sobie wyobrazić, co by się stało gdyby ktoś całkiem niepowołany uzyskał dostęp do Waszej skrzynki? Zakładam, że inne interesujące frazy również by się znalazły, głównie w skrzynkach osób dorosłych. Przykładowo umowy o kredyt czy o cokolwiek innego, umowa taka raz, że zdradza nasze pełne dane, a dwa w wymienionym przypadku dostarcza informacji finansowych o nas.
Podsumowując
Artykuł jest zatytułowany dla GMaila, jednak problem nie dotyczy tylko tej usługi. Dlaczego wybrałem GMaila? Gdyż oferuje opcję archiwizuj, bardzo często używaną a problem dotyczy prawie każdego klienta webowego za którego pomocą nie kasujemy wiadomości z serwera. Inaczej sprawa ma się w przypadku korzystania z klienta desktopowego (polecam Thunderbirda), jednak w przypadku GMaila trzeba wybrać akcję jaka ma się dziać po pobraniu wiadomości klientem POP3. Najlepiej wybrać usuń.
Do tego wpisu zmotywował mnie wyciek danych z g-archivizera, aplikacji do pobierania maili z gmaila, która przekazywała hasła na skrzynkę swojego właściciela.
Na koniec polecam odpowiedzieć sobie na pytanie: Co Tobie by się stało, gdyby ktoś wszedł na Twoją skrzynkę zanim usunąłeś te sekretne maile?
Drogi użytkowniku! Wykryłem, że korzystasz z AdBlocka. Nie zamierzam Cię blokować, gdyż jest to nie równa walka, zatem proszę Cię. Proszę Cię o to byś wyłączył AdBlocka w mojej domenie.















Subskrybuj RSS